Odejdę od tematu komputerów, bo na moment coś innego zwróciło moją uwagę.
Kilka dni temu była mowa o przesunięciu granicy między wykroczeniem a przestępstwem w kradzieżach. Obecnie jest to 250 zł - poniżej tej kwoty można kraść, nic za to nie grozi. Rząd chciał przesunąć ją do 1000 zł, by odciążyć policję, prokuraturę i sądy z tysięcy drobnych spraw. Bardziej prawdopodobne, że zostanie zaakceptowana trochę niższa kwota, równa połowie płacy minimalnej, czyli 800 zł, ale jednak...
Tymczasem na czarną listę dłużników Krajowego Rejestru Długów można trafić za kwotę 200 zł, gdy nie zapłaci się raty kredytu, albo rachunku za prąd czy telefon. Ale prawo rozwiąże tę sprawę raz na zawsze. Do 800 zł można będzie bezkarnie kraść, by wszystkie rachunki opłacić na czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz